Skip to content

Miesiąc: Październik 2013

Foggy Boston

To nasz pierwszy duży przystanek na wschodnim wybrzeżu. Nie liczę już Nowego Jorku z chwili, gdy postawiliśmy stopę w Ameryce. Lądowanie było twarde, choć ekscytujące, ale ciągle pełne zmęczenia, tłumów, ciasnych korytarzy metra i stromych schodów, których przeprawy dwudziesto-trzy kilowe walizki nam nie ułatwiały. Te wspomnienia choć teraz lżejsze, wymazuję. Tak, więc Boston. My zdeterminowani, żeby tylko wyrwać się z campa, zobaczyć jak wielki ten świat. Choć nigdy nie przypuszczalibyśmy, że bez samochodu ani rusz, a podróż do miasta odległego zaledwie…

read more Foggy Boston

Leave a Comment

Gypsy Joynt- ostoja hipisów w Great Barrington

Nic to, że Great Barrington to główna ulica, kilka skrzyżowań, podstawowych instytucji i połacie równo przystrzyżonych trawników. Miejsce do którego trzeba wpaść niezależnie od dnia tygodnia oraz grubości portfela to GYPSY JOYNT.  Po wizycie w Railroad Street, gdzie można dostać najsłodsze i nic z alkoholem nie mające wspólnego drinki (for your health z gryzącą ilością imbiru, jedyne 9$) oraz spokojnym i pozbawionym nastroju The Well, ostoja hipisów wprowadza w iście amerykański nastrój. Tutaj Steel Rail– lokalne piwo warzone w Berkshire-…

read more Gypsy Joynt- ostoja hipisów w Great Barrington

Leave a Comment

23.32

Czas jak wyżej. Ucieka mi przez palce i nie sposób go schwytać, za dwadzieścia minut kolejny dzień, a ja jeszcze się z tym nie rozliczyłam, kropka zief. Mam plan ambitny pokazać mój Nowy Jork, który tak jak reszta stanów utknął gdzieś w  folderach, i jeszcze San Francisco, które zachwyca, i Słowenię, którą tak rozpamiętuję. Szukam tego czasu bardzo skrupulatnie, planuję co do sekundy, ale powroty do rzeczywistości bywają naprawdę długie.. Zamiast tego dzielę się uroczą Audrey, która dzisiaj u mnie…

read more 23.32

Leave a Comment