Skip to content

Miesiąc: Marzec 2014

Halo, tu Belgia

Mieszkam teraz w Antwerpii, mniejsza o to jak to się stało. Powiedzieć, że tak wyszło, że przypadek, to byłaby wierutna bzdura, że nie do końca planowanie to już niekoniecznie mija się z prawdą. Szybciej działam niż myślę ostatnio, więc nie zastanawiając się, spakowałam walizki jak tylko zadzwonił telefon. To śmieszna sprawa jest, bo człowiek nie do końca rozważa, analizy swat nie rozpisuje, tylko wysyła zgłoszenie, oni oddzwaniają, a kiedy już Cię zaakaceptują, to myślisz, czy to aby na pewno dobra…

read more Halo, tu Belgia

Leave a Comment

San Francisco

Osiemnasty a może już dziewiętnasty sierpień dwa tysiące trzynastego jest, kiedy stawiamy nogę w zachodnim Bostonie, bo tak określane bywa San Francisco. Los Angeles to z kolei kalifornijski Nowy Jork. Niegłupie porównanie, zwłaszcza gdy popatrzymy na to jak rozległy i dziki jest NYC, podobnie Miasto Aniołów, a San Francisco z Bostonem mniejsze, spokojniejsze i moim zdaniem bardziej dostojne, mówiące: hola, hola, u nas żadnego zamieszania, ład, porządek i slow life- choć w umiarkowanym zakresie. Jesteśmy mniej więcej w połowie naszej…

read more San Francisco

Leave a Comment

U progu San Francisco

18 sierpień 2013 Zanim zdjęcia, widokówki, to co miłe i przyjemne dla oka- muszę nadmienić, że człowiekowi ekscytacja czasem zdrowy rozsądek odbiera. I to po całości. Teraz wspominam to jak najprzyjemniejszy moment z dzieciństwa, do którego mogę wracać, dorabiać historie, tu dodać, tam ująć, bo większość szczegółów z czasem uciekła, a zostały tylko najsilniejsze odczucia. Było jak było- tyle, że w pewnym momencie groźnie. Więc słuchaj: w szale planowania naszych podróży i wyszukiwania okazyjnych biletów nie wzięliśmy pod uwagę, że…

read more U progu San Francisco

Leave a Comment

Santa Monica

16 sierpień 2013, mogłabym na potrzeby chwili stworzyć mniej lub bardziej prawdziwą teorię, która jasno wskazywałaby na szczytne cele naszej podróży do Santa Monica, ale nie czarujmy się: chcieliśmy się po prostu wygrzać i lenić przez pół dnia, odespać w słońcu wszystkie jet lagi, noce, gdy nie zmrużyliśmy oka albo te, podczas których udało nam się je ledwo przymknąć, a już dzwonił budzik, że czas się zbierać; chcieliśmy jak klasyczni plażowicze szerokich połaci piachu, wielkich fal w oceanie i świętego…

read more Santa Monica

Leave a Comment

Los Angeles

Nie mam pojęcia skąd się u mnie wzięło przekonanie o tym, że Los Angeles rozczarowuje, że jest przereklamowane i przebywanie tam nie jest tak fascynujące i kuszące jak samo marzenie o nim. Teraz bardziej niedowierzanie niż rozczarowanie jest mi bliskie. Patrzę na zdjęcia i szkoda mi tych myśli i niewykorzystanych szans. Bo jasno i otwarcie trzeba sobie powiedzieć, że zwiedzanie LA w naszym wydaniu nie tyle się nie udało, co było bardzo wybiórcze i pobieżne. Od początku wdarł się chaos, swego rodzaju…

read more Los Angeles

Leave a Comment