Skip to content

Miesiąc: Lipiec 2014

Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął

Kto wymyśla tak absurdalne tytuły? Ani to zwięzłe, ani krótkie, zapadające w pamięć też nie. Bardziej abstrakcyjne niż intrygujące. W ogóle nie w zgodzie z marketingowymi zasadami, a tak się podobno sprzedało. Po przeczytaniu okazuje się, że to ktoś, kto do tytułu własnej powieści ma tak samo lekki stosunek, jak do jej zawartości, historii i prawdopodobnie własnego życia. Nie pierwszy raz co innego zapakowałam na wakacje, a co innego przeczytałam. I całe szczęście, że temu szwedzkiemu stulatkowi nie kazałam czekać, bo…

read more Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął

Leave a Comment

4 lipca 2014, ponad tydzień jak zostałam magistrem. I gdzie ten splendor, sława i zawrotna kariera? Na razie tylko grypa przyszła z tego całego zamieszania, czasowego spięcia i nerwówki. Teraz, kiedy myślę czy sokowirówkę nad morze targać, żeby codziennie świeże soki z mamą na śniadanie serwować, czy blender, żeby zupy- kremy tworzyć na te gorrrące dni, które PRZECIEŻ nad polskim morzem zastaniemy, to już spokojniejsza jestem i jakby w kościach mnie mniej łamało. Tylko to ograniczenie bagażowe: że jak się…

read more

Leave a Comment

Amsterdam

Tuż po przeprowadzce do Antwerpii zdziwiłam się jaka mała, jaka ładna ta Belgia. Ale to było jeszcze przed tym jak zobaczyłam Amsterdam i ten to mnie dopiero zaskoczył, skubany. Gdzie ja miałam głowę dopuszczając do siebie tylko opowieści o tym, że to miasto, w którym wolno w s z y s t k o, swąd zioła unosi się ponad ulicami i czerwonymi latarniami. Albo tych, którzy mi je opowiadali. Ta rozpowiadana wszem i wobec wolność z niczym specjalnie atrakcyjnym mi się…

read more Amsterdam

Leave a Comment