Skip to content

Arizona dream. Wielki Kanion

14 sierpień 2013

Cztery autobusy chińczyków i nas siedmiu polskich boroków- ruszamy o świcie z Las Vegas w kierunku Arizony. Chcemy zdążyć przed tłumami i przed upałami. Na terenie rezerwatu plemienia Nawaho można się poruszać tylko ichnymi pojazdami, więc przesiadamy się w połowie drogi i powoli przez te wyboje zmierzamy do zachodniej części Wielkiego Kanionu, który już gdzieś tam z daleka się wyłania. Trochę zaspana jeszcze jestem, trochę nie mogę wyjść z podziwu i trochę nie dowierzam, że TU jestem, bo panie,  tego w Europie nie znajdziesz. Nie wykupujemy wejścia na skywalk za te trzydzieści pięć zielonych amerykańskich, nie lecimy też helikopterem za kolejne sto sześćdziesiąt cztery, bo ani nas nie stać, ani chęci nie mamy, skoro na dobrą sprawę tutaj nic tylko usiąść i podziwiać wystarczy.
Straszna dziura, wiecie? I Kolorado w dole, co to w ogóle rzeki nie przypomina, a błocko takie! a obiad zaprawdę typowo indiański: kurczak smażony z ziemniakami. Ale za to kolejki po jadło mniejsze: wszyscy chińczycy poszli na chińszczyznę.
W drodze powrotnej zahaczamy o Hoover Dam, ale przy tej temperaturze nabranie oddechu sprawia trudność, a powiew wiatru jest w istocie podmuchem gorąca. Patrzymy na tamę, dziesięć minut i już nas nie ma.
Wracamy ZACHWYCENI.

Be First to Comment

  1. Właśnie robimy ostateczny plan naszej wyprawy z uwzględnieniem czasu trasy. Też mamy zamiar przedostać się z Las Vegas do Wielkiego Kanionu. Ile godzin zajęła Wam ta trasa? Na którą godzinę byliście na miejscu?Myślisz, że wizyta w późnych popołódniowych godzinach ma jeszcze sens, czy lepiej poświęcić na to cały dzień? Z Twojego opisu wynika,że też wpadliście tam na parę godzin.
    Pozdrawiam w przedpodróżniczym stresie!

  2. Autobusem droga zajmuje ok. 3 godzin. Pamiętam, że wyjechaliśmy o 5 nad ranem, na miejsce dotarliśmy ok. 8. Czym jedziecie ostatecznie, Marta? My nie mieliśmy czasu na wynajmowanie auta, więc wykupiliśmy wycieczkę, która się zaczynała w Las Vegas, a kończyła w Los Angeles, więc jeszcze tam nas podrzucili. Jadąc autem, musicie uwzględnić, że do samego rezerwatu własnym pojazdem nie wjedziecie, a w miejscu granicznym musicie się przesiąść do ichnego busa (ta sama zasada dot. zresztą autobusów).

    W samym Kanionie spędziliśmy też 3 godziny- po godzinie na każdym punkcie widokowym (z tym, że my jeden punkt pominęliśmy). Z punktu do punktu dowozi specjalny autobus, odległości są spore. Wiadomo, że jeśli macie zamiar sami „zdobywać” ten kanion, to musicie spędzić więcej czasu, z tym, że biorąc pod uwagę spiekotę jaka tam się zaczyna bardzo szybko- to będzie trudne, więc kilka godzin wydaje mi się wystarczające.

    Generalnie to z rana jest o tyle dobrze, że później te wszystkie wycieczki zaczynają się zjeżdżać, nam udało się je ominąć. Nie wiem jak wygląda to po południu, ale myślę, że jak najbardziej ma to sens. Na pewno pół dnia musicie sobie zarezerwować.

    Kiedy wy dokładnie ruszacie? 🙂

  3. Jedziemy tak ja planowaliśmy autem, więc zobaczymy czy uda nam się tam w ogóle dotrzeć 😀 Jeżeli nie będzie to możliwe to ograniczymy się do wschodniego wybrzeża.
    Już u Ciebie czytałam,że będziemy musieli przesiąść się do ichniejszych aut:) Ten transport po Kanionie jest już wliczony w cenę wstępu?
    Wyruszamy w poniedziałek 7 lipca, ale lecimy z przesiadką w Mediolanie więc w Stanach będziemy dopiero 8 lipca.

  4. W cenie biletu (ale różne te bilety tam są..). Tylko taras widokowy dodatkowo płatny.
    ZAZDROSZCZĘ autem zobaczycie milion razy więcej, lećcie lećcie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *