Skip to content

Kategoria: Europa

Life tastes better in Sicily

Pogratulowałam sobie dobrze spakowanej małej walizki. Zmieściłam nawet easy italian, z którego planowo miałyśmy korzystać każdego dnia na Sycylii. Odtąd nic poza temperaturą (prognozowane czterdzieści pięć stopni) i miejscami, które miałyśmy zobaczyć mnie nie interesowało. Wcześniej zresztą czasu na interesowanie się nie miałam, tak na łapu-capu wszystko. Tylko o bilety zadbałam, co dobrze zorganizowana idka mogła mieć za złe. Zresztą, w ten sposób może człowiek zaoszczędzi sobie frustracji,  włosi i tak mimowolnie zniweczą wszelki plan. Może dlatego żyje im się lżej? Wszyscy wiedzą,…

read more Life tastes better in Sicily

1 Comment

Berlin

dwa intensywne upalnie czerwcowe dni w Berlinie. Jak to zwykle pierwszego dnia w nowym mieście, trzeba spojrzeć, co w przewodniku piszczy, zobaczyć Reichstag i zdziwić się, jaki ten Berlin duży. Odległości na mapie wydawały się być krótsze w rzeczywistości, a tu psikus i odciski na stopach. Zostawienie rzeczy u Toma (australijczyk, co nas tak gościnnie przyjął) zajęło mi bez mała dwie godziny. A u dziewczyn jeszcze plecaki na ramionach, dodatkowe obciążenie. Żar z nieba, nie ma co mówić nawet. Udało nam…

read more Berlin

Leave a Comment

Chorwackim wybrzeżem

Chorwacja, od 1 do 4 listopada 2012 Z kilkudniowego tripu chorwackim wybrzeżem przekonanie, że najlepiej podróżuje się własnym (wynajętym) samochodem. Można się dostać wszędzie, o każdej porze i nie jest się związanym żadnym rozkładem jazdy. Nie trzeba wysłuchiwać przydługich rozmów telefonicznych pasażerów i wąchać kanapek z pasztetem. Zatrzymać się i ruszyć można o każdej porze, w dowolnym miejscu. Tak wyjechaliśmy pierwszego listopada z Mariboru do Chorwacji. Plan był raczej ramowy i elastyczny, stąd żadną przeszkodą było wracanie się spod chorwackiej granicy po dokumenty. Opóźnienie…

read more Chorwackim wybrzeżem

Leave a Comment

Pobudka Koszutka

Umieszczam jeszcze trochę zdjęć z miejsc, w których kiedyś udało mi się być. Skrzętnie je przechowuję, segreguję i oglądam- to mi pozwala zachować równowagę. Obowiązki i zachciewajki na szali. Tymczasem bez mała od pół roku nie wyściubiam nosa z katowickiej koszutki. Oswoiłam te obskórne, szare kato na nowo i tutaj czuję się dobrze. Mam bochenka po drodze do pracy, wszystko pod nosem, nigdzie nie muszę docierać, biec, podążać i spieszyć się. Wspiera mnie w tym Murakami, którego sobie ostatnio upodobałam.…

read more Pobudka Koszutka

Leave a Comment

Take a look at Eupatoria

Krym, 26.08.- 06.09.2012 Dziwnie się patrzy na krymskie zdjęcia, kiedy teraz pojechać tam ot na wakacje jest niemożliwością. Ale dobrze odwiedzać niezbyt rozpowszechnione tereny zanim jeszcze dołączą do globalnej wioski; łyknąć trochę miejscowego folkloru i zwyczajów- póki się jeszcze ostały. Na wschodzie zaskoczenie czekało na każdym kroku. Wszystko nowe i nieznane: począwszy od dwudniowej podróży dusznym pociągiem z przerwami w szczerym polu, gdzie w czasie postoju miejscowi uprawiają handel czym tylko mogą, przez brak ciepłej wody, wątpliwą czystość i brak obsługi hotelowej, aż…

read more Take a look at Eupatoria

Leave a Comment

Metelkova Mesto

Na krótko przed moim wyjazdem do Słowenii, dwóch takich wróciło z autostopowej wyprawy i pytają, czy ja do tego Mariboru jadę, gdzie ni hostelu, ni żywej duszy znaleźć nie można, a jedyny samochód jaki przejeżdżał przez miasto późną nocą miał polskie rejestracje. A Lublana to co innego opowiadali: latem tętni życiem i dużo kulturalnych rzeczy się dzieje. Oni w samo jej serce- na Metelkovą- trafili. Widziana za dnia to niewielkie skupisko kilku małych budynków, pokrytych graffiti, rysunkami, zdobieniami z kafelek. To…

read more Metelkova Mesto

Leave a Comment

Maribor in a nutshell

OSTATKI LATA’13 Wcale nie chciałam do Mariboru. Najpierw marzyła mi się włoska Bologna, w której parlała bym po włosku, zajadała pizzę i miała pokój, w którym codziennie trzebaby zamykać i otwierać ogromne okiennice, chroniące przed słońcem. Tak się porobiło, że z Włoch zrezygnowałam na rzecz Słowenii, a skoro to takie małe państwo, to chociaż do stolicy przydałoby się pojechać. Teoretycznie już byłam zakwalifikowana, ale los znów namieszał i trzeba było się zdecydować na malutki Maribor nieopodal austriackiej i węgierskiej granicy. Miasto wielkości mojego…

read more Maribor in a nutshell

Leave a Comment