Skip to content

Kategoria: Europa

a little bit in sLOVEnia

wrzesień 2012- luty 2013 Mała, ledwie na mapie zauważalna Słowenia, wciśnięta pomiędzy Włochy i Chorwację, z ok. 45-kilometrowym pasem wybrzeża rozpoczyna litanię krajów bałkańskich. Nagminnie mylona jest ze Słowacją, a obywateli w niej tyle, ilu mieszkańców w Warszawie. Prężnie działa się tam na rzecz promocji walorów turystycznych państwa, ale docenią je głównie wielbiciele spokoju, zielonych zakątków i jeszcze narciarze. To państwo górzyste, chwali się swoim bogactwem natury: jeziora, góry, jaskinie, piękne widoki. Fala turystów jeszcze tam nie dotarła, więc warto się wybrać zawczasu. Najlepiej własnym samochodem,…

read more a little bit in sLOVEnia

Leave a Comment

Once erasmus, always erasmus

Tytuł, chociaż mocno już wyświechtany przez wiele pokoleń erasmusów, ma w sobe sporo z prawdy. Samą decyzję o studiowaniu za granicą w ramach programu Erasmus nie tak łatwo podjąć, zwłaszcza jeśli wcześniej nie wyjeżdżało się zbyt często, nie samemu i nie na długo. Pojawiają się irracjonalne lęki, a czasem uzasadnione obawy, z którymi trzeba się zmierzyć. Dokąd? Oczywiście, gdziekolwiek nie pojedziemy przeżyjemy coś niecodziennego, podszkolimy język i wrócimy z bagażem doświadczeń. To jednak jest czas, który warto rozsądnie wykorzystać i z pewnych rzeczy zdawać sobie sprawę tak,…

read more Once erasmus, always erasmus

Leave a Comment

Saloniki autostopem: mission failed

Całkiem przyjemnie byłoby napisać, że to bardzo prosty sposób na zwiedzanie, odbycie przygody i zaoszczędzenie pieniędzy; że wystarczą dobre chęci, ramowy plan podróży i odrobina szczęścia. Tymczasem plan może okazać się zbędny (albo finalnie nie przypominać tego początkowego) dobre chęci niewystarczające, a szczęście kluczowe. O ile w trakcie krótkich odcinków (Stomio i Ambelakia) nie jest to tak dostrzegalne, to już ruszając w dłuższą trasę trzeba się liczyć z tym, że nie wszystko może pójść tak jakbyśmy sobie tego życzyli. Trzeba…

read more Saloniki autostopem: mission failed

Leave a Comment

Jedz po grecku, czyli w tawernie

Nie w restauracji, nie w jadłodajni ani bistro. W tawernie. Debaty nad wykupieniem wyżywienia powracały co jakiś czas, żeby się nie martwić i mieć to z głowy. Ale jakie to zmartwienie! Doświadczenie pokazuje, że prawdopodobnie najgorsza z możliwych opcji to płacenie z góry za to, że ktoś nas będzie karmił. Bez możliwości reklamacji, a tym bardziej wycofania się. Taka przyjemność to też wydatek: w opcji studenckiej ok. 80 euro, a rodzinnej nawet 200 euro od osoby, jak doniósł sąsiad- wczasowicz, który z biurem podróży się…

read more Jedz po grecku, czyli w tawernie

5 Comments

Stomio i Ambelakia: stopem po wioskach Tesalii

Gdybyśmy nawet chciały podróżować po okolicy w inny sposób aniżeli autostopem, bo świeżynki z nas w tym temacie, to wyboru wielkiego nie mamy. Czym podróżować po Tesalii? Autobusy. A własciwie to jeden. Kursuje kilka razy w ciągu dnia, w godzinach, których dogodnymi nazwać nie można: ani wcześnie wyjechać, ani późno wrócić. Do tego czterdziestokilku kilumetrowy odcinek kosztuje bez mała dziesięć euro, a te jednak wolałybyśmy spożytkować inaczej. Wybierając autobus, byłybyśmy uzależnione nie tylko czasowo, ale także kierunkowo. Połączenie prowadzi do największego miasta…

read more Stomio i Ambelakia: stopem po wioskach Tesalii

Leave a Comment

Kokkino Nero, polska wioska w Grecji

29 lipiec – 9 sierpień 2014 W Tesalii góry stykają się z morzem- to pewnie stąd zmienna pogoda, która zmiotła nasze wyobrażenia o gorącej i wiecznie skąpanej w słońcu Grecji – z rana powietrze jest rześkie, wieczorami lubi się zachmurzyć i popadać. Przez to sąsiedztwo pagórków droga też jest dosyć kręta. Ale tam! nasza to już właściwie od polskiej granicy. Na Słowacji zatrzymała nas Policja niekoniecznie w celu skontrolowania pojazdu i naszego ewentualnego bezpieczeństwa w trakcie podróży, ale uzyskania darmowej…

read more Kokkino Nero, polska wioska w Grecji

Leave a Comment