Skip to content

Kategoria: Belgia

Saturday market

Sobota w Antwerpii to sprawunki. Meir pęka w szwach, a tuż za nim na Theaterplein miejscowi sprzedawcy rozkładają swoje stragany i oferują wszystko, co w kuchni przydać się może. Dostaniemy tam nie tylko świeże warzywa- choć po te radziłabym jednak kierować się do dzielnicy imigrantów (gdzie po sprawunki?)- ale także wszelakie bakalie, suszone owoce, o które w zwykłym supermarkecie nieraz trudno. Na domiar dobrego- wszystkiego możemy spróbować wcześniej i nikt nam za to po łapach nie da. Nawet, jeśli nie planujemy robić zakupów,…

read more Saturday market

Leave a Comment

Bruksela

Plany były ambitne: hostel, wcześniejsza rezerwacja biletów, pełna mobilizacja. Do momentu, kiedy okazało sie, że w Belgii wszystko jest tuż obok, a połączenia z Antwerpii do miasta stołecznego bezpośrednie i częste. To jak wycieczka z Żor do Katowic, nie przymierzając. Wystarczy odpowiednio wcześniej wstać, piętnaście minut do dworca, czterdzieści pięć w pociągu i już. Uzupełniam swój railpass i mogę jechać: najpierw na majówkę z Idą, a później jako oprowadzacz (hoho) Agaty. Bruksela zawsze wydawała mi się centrum tej zintegrowanej europy, na którą jedni…

read more Bruksela

Leave a Comment

Kawosz w Antwerpii

I w Antwerpii regularny dzień zaczyna się od kawy. Z tym, że Belgowie raczej nescafe wrzątkiem z rana nie zalewają. W pogodne dni można ich za to spotkać przesiadujących na zewnątrz kawiarni i czytających poranną gazetę. Inni spóźnieni- w biegu łapią kubek kawy na wynos. W tygodniu miasto budzi się w okolicach godziny dziewiątej, co jak na polskie standardy wydaje mi się porą dosyć późną. W Katowicach ludzie na poranne zmiany biegają nieco wcześniej, a niektórzy do połowy dniówki już…

read more Kawosz w Antwerpii

Leave a Comment

Goodbye Antwerpen

Wszystko w duszy, sercu, w rozumie, a nawet w świecie zewnętrznym miałem poukładane, niczego się nie bałem, a tu nagle nie nowa, ale przeraźliwa myśl: wszystko trzeba zostawić. (pilch) Leopoldstraat 24, pod tym adresem spokój i cisza w samym środku miasta, miejsce na piknik, spacer lub dobrą książkę, na chwile odpoczynku w trakcie pracy, na lunch na dobrą pogodę i łapanie słońca, a i z prosecco z heijna za dwa euro nikt was nie wygoni. Za tymi weekendami w mieście…

read more Goodbye Antwerpen

Leave a Comment

Antwerpia: gdzie po sprawunki?

Przeprowadzając się do nowego miejsca, początkowo zaaferowani samą zmianą, nieobeznani w terenie i często jedząc na mieście wydajemy znacznie więcej pieniędzy niż byśmy chcieli. Dopiero z czasem orientujemy się, że codzienne posiłki w Antwerpii  mogą być smaczne, zdrowe i wcale nie wymagają takich nakładów pieniędzy. Dlatego warto wyprzedzić upływ gotówki z portfela i od razu kierować się do miejsc, gdzie te same produkty są znacznie tańsze. Przede wszystkim należy unikać małych sklepików w turystycznej części miasta: to te, gdzie na wystawie różnorodne marki…

read more Antwerpia: gdzie po sprawunki?

Leave a Comment

Antwerpia: gdzie zjeść?

Tanio i dobrze to niekoniecznie w Antwerpii. Pełno tutaj brasserie, pubów, frituur i restauracji, ale trudno, aby kowalski na codzień się w nich stołował: a to ze względu na cenę, a to na zawartość tłuszczu. Cena nie zawsze idzie w parze z jakością, szczególnie w turystycznej części miasta, w pobliżu Grote Markt. Jednak głodnym człowiek nic nie zdziała, stąd pytanie co zjeść, żeby smakowało a nie rozstroiło żołądka i gdzie zjeść, żeby nie wyczyściło portfela do cna. WOK a way, Groendalstraat 14 chińszczyzna…

read more Antwerpia: gdzie zjeść?

Leave a Comment

Brugia

Tutaj wszyscy w tandemie. Teoretycznie żadna nowość i w Antwerpii są używane, ale nie na taką skalę. Ze względu na strumienie wody wijące się między jej budynkami nazywana jest Wenecją północy. To porównanie to też efekt łódek tam pływających oraz klimatu- choć o niebo chłodniejszego- to równie uroczego. Poza tym tło dla wydarzeń In Bruges, który to tytuł filmu niefortunnie przetłumaczono jako Najpierw strzelaj, potem zwiedzaj, a którego największą zaletą jest właśnie miejsce akcji; dla mnie nade wszystko miejsce do spokojnych, choć…

read more Brugia

Leave a Comment

Museum Aan de Stroom

MAS: Museum Aan de Stroom, Hanzestedenplaats 1 Nie byłam, ale podskórnie czuję, że Muzeum Portu jest tylko dla zapaleńców. Natomiast, aby podziwiać panoramę miasta oraz ciekawie zaprojektowany budynek nie trzeba kupować biletów wstępu do muzeum, stąd warto skierować się ku północnej części miasta. Szlak wiedzie od Ratusza, przez Boczek (jak fantazyjnie jeden z twórców przewodnika po Antwerpii określił pewien kościół…) i dzielnicę czerwonych latarni. Do pokonania osiem pięter ruchomymi schodami oraz ewentualne tłumy, bo miejsce staje się mocno turystyczne. Więcej o Antwerpii: Antwerpia in…

read more Museum Aan de Stroom

Leave a Comment