Skip to content

Kategoria: Polska

Połonina Wetlińska i Smerek

Zawsze nerwowo sprawdzamy przed wyjazdem pogodę, jakby od tego tylko i wyłącznie miała zależeć pomyślność wycieczki. Zapowiadali załamanie, więc na wszelki wypadek planszówki i książki wrzuciliśmy do bagażnika. I coś na rozgrzanie też. Przystanek w Jaśle, ostatnie pięćdziesiąt kilometrów do Wetliny po dziurach. Spanie jak na półkoloniach: duża noclegownia, roztocza w ciężkich gryzących kocach, wszędzie boazeria, w niej ukryty prysznic. Za oknem strumyk, więc nikt wcześnie nie wstaje w przeświadczeniu, że za oknem leje. Niebo zachmurzone i odwlekamy decyzję, czy w góry, czy…

read more Połonina Wetlińska i Smerek

Leave a Comment

Mazury – tydzień na łajbie

Zdałyśmy jacht w Giżycku. Dwie przecięte cumy, dwa utopione telefony (jeden w Sztynorcie, drugi w Skłodowie) i wiaderko; wyłowiony but i grzebień, niezauważalnie obita burta, miliony siniaków, notorycznie zrywający się kontrafał. Załoga na pokładzie natomiast w komplecie. Siedzimy w Giżycku pośrodku hałaśliwego lunaparku. Mogłoby to być równie dobrze w jednej z tych nadmorskich miejscowości, gdzie nie szum morza się niesie, a radiowa muzyka i hałasy lunaparku. Pogoda w ogóle nie na opalanie, więc rodziny z dziećmi krążą. Krążą wokół tych samych stoisk oferujących…

read more Mazury – tydzień na łajbie

Leave a Comment

Zachodniopomorskie Grzybowo

Muszę zacząć się uczyć, tak solidnie i na poważnie już, więc uznałam, że nie mogę teraz myślami błądzić zbyt często po mapach i odgrzebywać czerwcowej Gruzji, bo nigdy się z paragrafów nie odkopię. Dlatego przynajmniej kilka pocztówek z zachodniopomorskiego wkleję. W ogóle to ten brak ładu i chronologii w umieszczaniu wpisów kompletnie nie godzi się z moją uporządkowaną naturą, ale czuję, że teraz czas, żeby na moment zejść z kaukaskiego szlaku i Grzybowo tutaj pokazać. To był zaledwie przedłużony weekend…

read more Zachodniopomorskie Grzybowo

Leave a Comment

Pilsko w Beskidzie Żywieckim

Nigdy po górach nie chodziłam. Nawet jeździłam w nie rzadko: spacer nad Morskie Oko, może raz Wetlina w Bieszczadach, Równica w Ustroniu i jak daleko sięgnę pamięcią to jeszcze Hala Boracza z jakąś wycieczką klasową się zdarzyła. Ale na pewno nigdy nie traktowałam tego jako sposobu na spędzanie czasu, nie przywiązywałam do gór wagi, a już na pewno nie emocjonowałam się nimi jakoś szczególnie. Pociągał mnie Paryż, chciałam pojechać do Włoch i Hiszpania też by mnie zadowoliła. Natomiast nasze polskie…

read more Pilsko w Beskidzie Żywieckim

Leave a Comment

Suwałki: co i gdzie zjeść?

Ta bardziej jadłodajnia niż restauracja „u Alika” w Suwałkach to mała rodzinna kuchnia. Brak w niej tak popularnego ostatnio surowego skandynawskiego wystroju z ikei (w którym sama czuję się zresztą świetnie). Podają lokalne potrawy: beremecze i kibiny, o których ja pierwszy raz słyszę. Wszystkie dania przedstawiono na zdjęciach w menu, co znacznie ułatwia wybór niezorientowanym klientom. Jest domowy kompot i czarna turecka kawa dla śmiałków. Karmią do syta i za bardzo przystępną ceną (12 zł za kibina i beremecze?). Jedzenie może nie jest szaleńczo…

read more Suwałki: co i gdzie zjeść?

Leave a Comment

Trójstyk granic Wisztyniec

Szybki szpill po suwalszczyźnie zakończył się na trójstyku granic: polskiej, litewskiej i rosyjskiej. Trudno powiedzieć co jest w tym miejscu tak bardzo atrakcyjnego, skoro sprowadza się głównie do nieszczególnego pomnika wokół którego wyznaczono granice tych trzech państw. Przy tym niedozwolone jest okrążenie monumentu, ponieważ określony wycinek należy już do Rosji i bezprawne przekroczenie go grozi mandatem. Porządku strzeże kamera skierowana na partię rosyjskiej kostki brukowej. Wokół są jedynie nieliczne domy i wiatr goni po polach. Równie nielicznych turystów, w tym nas, sprowadza chyba jedynie symbolika miejsca i…

read more Trójstyk granic Wisztyniec

Leave a Comment

Polski biegun zimna: Suwalszczyzna i Podlasie

Na początku maja czmychnęliśmy nocą z dolnośląskiego na podlasie, co zabrało niecałe sześć godzin. A myśleliśmy, że to taka daleka wyprawa. Pogoda w całej ojczyźnie się nie zapowiadała, tym bardziej nie szkoda było jechać na biegun zimna. Poza tym na odwiedziny u przyjaciół, to zawsze jest dobra pora. Słońce do nas później dołączyło. Już tyle czasu postanawiam więcej po Polsce krążyć, bo ciekawych regionów jest mnóstwo, a człowiek wiecznie pędzi gdzieś daleko, za egzotyką się rozgląda, kiedy wystarczy za obrzeża miast…

read more Polski biegun zimna: Suwalszczyzna i Podlasie

Leave a Comment

Muzeum Polin w Warszawie

Rzadko kiedy jeździmy na wycieczki do muzeum. Zwykle są lepsze pomysły. Właściwie to zawsze są. A teraz była okazja i pogoda sprzyjała, bo po deszczowych łazienkach i wietrznym krakowskim niezbyt przyjemnie się spaceruje. Samo muzeum nie byle jakie, bo jeszcze ostatnio wyróżnione i okraszone tytułem europejskiego muzeum roku 2016. Nagroda niby o niczym nie przesądza, ale trzeba się cieszyć, że nas doceniają. Jest za co, bo sam budynek robi wrażenie, ale to sklepienie co na nie nad tekstem można patrzeć i patrzeć…

read more Muzeum Polin w Warszawie

3 Comments