Skip to content

Co to jest summer camp, jak wyjechać i czy to boli?

Kojarzycie te filmy na Polsacie: niedzielne przedpołudnie, amerykańskie dzieciaki w jednakowych mundurkach lub bez wylewają się z żółtego wszystkim dobrze znanego school busa, mają zakwaterowanie w środku lasu i pobudki zaplanowane na 7, a w stołówce rzucają się jedzeniem, pomimo, że zawsze znajdzie się jakiś Erwin-nauczyciel pilnujący porządku twardą ręką? To jest właśnie summer camp. Amerykańska wersja naszych kolonii w Mrzeżynie, na które dzieci górników tak licznie wyjeżdżają.

Pytanie jak wyjechać należy do tych podstawowych, choć przyznam- już lekko zwietrzałych- bo napisano na ten temat dziesiątki stron internetowych i pewnie całe przewodniki. Pomimo to gro ludzi nie ma o tej możliwości wyjazdu pojęcia. Ba, sama bym do nich należała, gdyby nie to, że współlokatorka przetarła szlaki i chwała jej za to. Stąd, jak w pierwszym poście napisałam i zamierzam się tego trzymać: należy tę wiedzę szerzyć, przypominać i opracowywać na wszelkie sposoby. Tak, aby Ci którzy wprost nie pytają dra googla o campa- i tak o nim usłyszeli.

tak wyglądał mój camp: Kutscher’s Sports Academy

Jak wyjechać?

Szereg agencji zajmuje się takimi wyjazdami. Ich zadaniem jest, by pomóc Ci w znalezieniu amerykańskiego pracodawcy, o ile sam wcześniej tego nie zrobisz podczas odbywających się targów. Ja aplikowałam na dwa dni przed zamknięciem naboru, więc nie miałam czasu do namysłu, ani zbytniego wyboru, NAD CZYM WCALE NIE UBOLEWAM. Bez reklamowania, a jedynie ze względu na fakt, że sprawdziłam na własnej skórze- napiszę, że mój wyjazd zorganizowało Camp Leaders. Na pewno funkcjonuje jeszcze Camp America, ale to już musicie znaleźć kogoś kto korzystał z ich usług.

Co trzeba mieć?

  • status studenta
  • podstawową znajomość języka angielskiego
  • wolne 3 miesiące wakacji (czerwiec-wrzesień)
  • Od 2-2,5 tys. zł. na opłatę dla agencji i wizę (w tym są bilety lotnicze)+ 350$ kieszonkowego
  • CHĘCI

Jakie formalności należy spełnić?

  • wypełnić (obszerną) aplikację na stronie agencji
  • wpłacić pieniądze- tutaj się wszystko zaczyna (kończy poniekąd też)
  • nagrać krótki filmik pt. „dlaczego to właśnie Ciebie powinni zatrudnić”- ja swój scenariusz opracowałam w pociągu relacji Katowice- Białystok, zaraz po tym jak poinformowano mnie, że do wieczora muszę uzupełnić aplikację, jeśli chcę jechać; telefonicznie zmobilizowałam przyjaciółkę M. do znalezienia aparatu z funkcją nagrywania video, a później to już poszło całkiem łatwo
  • kserokopie dokumentów: od paszportu po zaświadczenie o niekaralności
  • wiza
  • 3 referencje

Co należy wiedzieć?

  • im szybciej aplikujesz, tym mniej pieniędzy płacisz agencji
  • agencja KROK PO KROKU kieruje Twoimi ruchami, odpowiedzą na „każde głupie pytanie”- po to są i choć nie znoszę tego stwierdzenia i hej tuję kiedy mogę- za to im płacisz
  • camp to wymiana kulturowa- zarabiasz ok. 1100$ na czysto- wbrew pozorom TEN WYJAZD NIE ma na celu zarobienia pieniędzy (wystarczy na 2 tygodnie podróżowania bez zbytnich szaleństw)
  • camp seems to be fun- ale też regularna praca: jako suport staff (kuchnia, sprzątanie, prace około campowe) lub counselor (opieka nad dziećmi)

Czy to boli?

Tylko czasem, gdy jest dużo pracy, gdy obciążysz żołądek campowym jedzeniem, które domowego nie przypomina albo gdy oddajesz ponad połowę wypłaty agencji. Poza tym Twój angielski polepsza się z dnia na dzień, poznajesz nowych ludzi, na każdym kroku dotykasz tego, co zwykłeś oglądać na filmach i zdarzają Ci się przygody, które z różnych względów zapamiętasz, będziesz opowiadał po powrocie znajomym i rodzinie albo zabierzesz ze sobą do grobu.

I nie czekaj na to, kiedy zdecydują się Twoi znajomi: poznasz nowych. Poza tym i tak nie macie gwarancji, że przyjmą was na ten sam camp.

Be First to Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *