Skip to content

Gypsy Joynt- ostoja hipisów w Great Barrington

Nic to, że Great Barrington to główna ulica, kilka skrzyżowań, podstawowych instytucji i połacie równo przystrzyżonych trawników. Miejsce do którego trzeba wpaść niezależnie od dnia tygodnia oraz grubości portfela to GYPSY JOYNT.  Po wizycie w Railroad Street, gdzie można dostać najsłodsze i nic z alkoholem nie mające wspólnego drinki (for your health z gryzącą ilością imbiru, jedyne 9$) oraz spokojnym i pozbawionym nastroju The Well, ostoja hipisów wprowadza w iście amerykański nastrój. Tutaj Steel Rail– lokalne piwo warzone w Berkshire- nalewane jest do słoików (po uprzednim spróbowaniu), a na scenie występują podstarzali panowie, w długich siwych włosach, z beer belly i gitarą w ręku. W środy scena otwarta jest dla każdego, kto tylko ma coś do przekazania publiczności: i pan z hamletowskim monologiem się załapał, co to sobie całą rodzinę przyprowadził, by zwiększyć aplauz. W piątki profesjonaliści. Wśród nich Them Damn Hamiltons z uroczą wokalistką na czele. Urzekli mnie na żywo. Teraz, gdy puszczam ich wideo na youtubie, to zastanawiam się czy on mnie tak kłamie, czy może moje wspomnienia..

Atmosfera jest bardzo domowa i przyjacielska. Knajpa zawsze pełna, więc nie zdziw się, gdy będziesz musiał stanąć przy barze, a przed samą sceną- bo miejsca niewiele. Ale to zawsze znajdzie się na zewnątrz, gdzie toczy się małomiasteczkowe życie. Tam poznałyśmy miejscowych, którzy ochoczo zapraszają na piwo jedno i drugie; tam odpoczywa strudzona paczka wędrowców- zdaje się również hipisów- którzy od pół roku z północy wschodniego wybrzeża zmierzają na południe. Dostają od miejscowych nocleg i gościnę. Ludzie z innych campów też tam przychodzą. Para Węgrów przysłuchuje się nam z zaciekawieniem, wymieniamy doświadczenia i ciekawostki. Piwo zamieniamy na tequilę, która tylko za pierwszym razem podawana była w patriotycznych amerykańskich kieliszkach, które cieszyły się tak dużym powodzeniem wśród anglików, że następnym razem już ich nie było..

I ja tam byłam, i piwo piłam. W tym małym maseczjusets.

Be First to Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *