Skip to content

Kilka ujęć z Kazbegi

dsc_7608 dsc_7611 dsc_7610dsc_7616 dsc_7635 dsc_7632

dsc_7640 dsc_7652 dsc_7653 dsc_7650 dsc_7658dsc_0214dsc_7666dsc_7662dsc_0204

dsc_7711 dsc_7726dsc_7720

Pojechaliśmy marszrutką z Tbilisi, gruzińską drogą wojenną. Nocleg u Mai, na wzgórzu, skąd na szlak już było bardzo blisko. Tego samego dnia po kilku ulewnych przestało w końcu padać. Pod wieczór mecz Polska- Szwajcaria w gruzińskim barze, przy jednym stole z Polakiem chcącym zdobyć Kazbek ze swoim synem, a za nami para starszych Szwajcarów spokojnie znosząca porażkę rodaków. Do piwa chinkali zamiast chipsów. Poranny spacer na wzgórze do kościoła Trójcy Świętej. Jeden rozbity namiot, poranek pewnie równie dla nich chłodny co dla nas w przybudówce. Widoki może szersze na góry.

Trochę pognaliśmy przez Kazbegi. Pęd do zobaczenia więcej i więcej często mnie pospiesza i trudno mi uspokoić rozbiegany wzrok i myśli. A teraz znów się zastanawiam, że nie było co się tak spieszyć i lepiej zostać w jednym miejscu dłużej i zobaczyć je dokładniej niż z punktu w punkt jeździć i realizować plan. Muszę się więcej siłować z własną naturą.

I wrócić na gruzińską drogę wojenną.

4 Comments

  1. o jak dobrze to znam i jak często już planowałam poprawę. Też mnie wiecznie gna i chce zobaczyć jak najwiecej i jak najlepiej zrealizować plan. Niestety kosztem spokoju i jedynie powierzchownym zapoznaniem się z okolicą.

    • scooltury scooltury

      A to jest straszne, nie wiem skąd ten pęd, ale trudno jest wrzucić na luz. Ja zawsze, w którymś momencie popełnię taki błąd. Tak zrobiłam w LA, tak zrobiłam w Kazbegi. Jest gdzie wracać, przynajmniej, może świata nie braknie ;))

  2. Two weeks or two lives around the world – that differentiates travellers from tourists.
    Travellers visit cool places twice – glad Berlin was calling you twice 😉
    Where´s your next destination?

    • scooltury scooltury

      I am quite sure that Berlin will call me not only once more..! i’m impressed.
      Next destination is still a mystery even for me 😉 we’ll see what 2016 will bring, i hope that among other things also Stuttgart ;*

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *