Skip to content

Mazury – tydzień na łajbie

Zdałyśmy jacht w Giżycku. Dwie przecięte cumy, dwa utopione telefony (jeden w Sztynorcie, drugi w Skłodowie) i wiaderko; wyłowiony but i grzebień, niezauważalnie obita burta, miliony siniaków, notorycznie zrywający się kontrafał. Załoga na pokładzie natomiast w komplecie.

Siedzimy w Giżycku pośrodku hałaśliwego lunaparku. Mogłoby to być równie dobrze w jednej z tych nadmorskich miejscowości, gdzie nie szum morza się niesie, a radiowa muzyka i hałasy lunaparku. Pogoda w ogóle nie na opalanie, więc rodziny z dziećmi krążą. Krążą wokół tych samych stoisk oferujących te same pamiątki, gofry i lody jak każdych wakacji, które pamiętam nad morzem. Na Mazurach nie byłam od powodzi w ’97, ale mogłoby to być i nad morze. Ja siedzę na otwartej przestrzeni i popijam witaminy, chociaż czułam się już mocno skrępowana życiem na jachcie, to jeszcze nie czas na spacery. Raz, że sprzątanie łajby to też czyszczenie zapasów piratów i głowa boli, a dwa że buja mi się wszystko od żeglowania.

Przez większość tego tygodnia na Mazurach było zimno. Wiało mocno, popadywało jak chciało, mnie żółtodzioba to nie zachęcało do nauki żeglowania. Dopiero ostatniego dnia flauta i wylegiwanie się na słońcu. Dziewczyny tymczasem robiły co mogły, dzielnie tłumaczyły co jak się nazywa. Dosyć szybko szafka stała się bakistą, liny szotami. Ćwiczyłam węzły, które ciągle musiano mi przypominać, bo wtedy gdy trzeba było jeden z nich szybko zastosować to wpadałam w tryb jak to było. Nie, bakcyla raczej nie złapałam i patentu nie zrobię. Za dużo tam dla mnie spokoju, po trzech dniach jestem zasiedziana, przeczytałam już kilka książek i chociaż gitara, ukulele, towarzystwo i widoki to nie mogę tak za długo, bo mi się mierznie. A jak wieje tak, że burtą wodę nabieramy, to się najzwyczajniej w świecie boję.

Natomiast pojezierze zachwyca widokami i może nie siedmio- a czterodniowe ładowanie baterii zalecam każdemu. Dobrze człowiekowi robi. Na głowę, na zdrowie, na serce, na rozum. Ahoj!

DSC_9006

DSC_9002

DSC_8988

DSC_9012

DSC_9025

DSC_9023

DSC_8886

DSC_8882

DSC_8875

DSC_9054

 

DSC_9166

DSC_9196

DSC_8971

DSC_9180

DSC_8976

DSC_9118

DSC_9072

DSC_9070

DSC_9150

 

 

 

Be First to Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *