Skip to content

Neapol i wybrzeże sorrentyńskie

Processed with VSCO with m5 preset

DSC_3472

DSC_3474

DSC_3475

DSC_3471

Processed with VSCO with m5 preset

DSC_3353

DSC_3396

Processed with VSCO with m5 preset

Processed with VSCO with m5 presetProcessed with VSCO with m5 preset

Processed with VSCO with m5 preset

Processed with VSCO with m5 preset

Processed with VSCO with m5 presetTo słońce na zdjęciach jeszcze z maja jest. Przeleżało się na nich, ale właściwie to bez znaczenia, bo Włochy są na czasie o każdej porze roku. Wątpię, żeby wybrzeże sorrentyńskie straciło na uroku, a pójdę o zakład, że w dzielnicy hiszpańskiej Neapolu dalej grają takie dobre bity jak w maju. Samo wybrzeże rozległe nie jest, tylko nadmorskie trasy do szybkich nie należą, drogi są wąskie i zakorkowane. Z kolei busy kursujące pomiędzy Amalfi, Positano i Sorrento są dosyć zatłoczone, więc może zdarzyć się oczekiwanie na kolejny. Te miasteczka są warte zobaczenia, natomiast turystyczne i drogie, dlatego poleca się poza sezonem (już maj był taki, że można było momentami upocić się w oczekiwaniu). Poza tym ze względu na aurę – głównie w celach romantycznych. Za to dzielnica hiszpańska (Quartieri Spagnoli), to lekki chaos, hałas skuterów, ale też dobra muzyka na ulicach przy akompaniamencie taniego aperolu. Dobre jedzenie wszędzie dookoła. Dla mnie sztos. Na koniec jeszcze linie lotnicze dołączyły do pakietu z odwołanym lotem Casertę do zwiedzenia. Złości było trochę, ale ostatecznie na plus, bo tamtejsze ogrody królewskie naprawdę robią wrażenie i warto trochę przedłużyć pobyt.

Be First to Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *