Skip to content

Londyn Stansted: noce na lotnisku nam nie straszne

10 grudzień 2013,

wylądowaliśmy.

Już sama nie wiem czy gładko czy z hukiem, bo wszystkie loty zlewają mi się w jedno i za każdym razem wydają się być ostatnimi. Nie wiem co też ten Pilchu pisał, że latanie to taki cudowny stan zawieszenia, kiedy nic od człowieka nie zależy. NO WŁAŚNIE. Lubię trzymać rękę na pulsie, więc niezmordowanie zapieram się nogami i rękami, jakby to miało cokolwiek pomóc. Nawiasem Milena mówi, żeby nie hamować, bo to może tylko zaszkodzić. Ale nic to, znów się udało i bez czasowych poślizgów i nieprzyjemności docieramy do na Stansted.

Jest 2.45.

Wczorajszego wieczoru rozbiłyśmy mały obóz w sieciówce Costa coffee i czekamy na poranny lot do Lizbony. Bilety są tam horrendalnie drogie. Najtańsza opcja z przesiadką wiedzie przez Londyn i taką też wybieramy. Szczęśliwcy z lotem o bardziej dogodnej godzinie być może nie  muszą nawet nocować na lotnisku, natomiast tacy jak my- też sobie poradzą. Miejsc leżących w holu co prawda brak (który notabene zmienia się o tej porze w noclegownię), ale też całkiem nieźle się ustawiłyśmy: wygodna narożna kanapa, poduchy i tylko kilka godzin do rana. Plus jedna, bo wskazówki nam cofnęli.

Zresztą nie ma na co narzekać. Jest ciepło, więc nie marzniemy, rozbrzmiewają amerykańskie przedkolędy, a ludzi wszędzie pełno. Do tego ciastka korzenne od Honoraty i klimat świąteczny zapewniony. Już nie wspomnę, że kawę podaje Polka, przygotowaną zresztą przez kompana Polaka. Każdy stara się jakoś zagospodarować czas: jedni piją kawę za kawą, inni czytają, pan na rogu naszej sofy nieustannie rysuje i co chwilę ktoś się przewija, żeby skorzystać z kontaktu („normalne wtyczki nie działają. because you’re in England„- tłumaczy pan z obsługi niezorientowanej, która mi nie chciała uwierzyć,  że tu tylko english one). Kiedy ja ciągle się krępuję, żeby wziąć i zasnąć, pani przebrana w pidżamę bezpardonowo maszeruje przez środek tej kawiarni-nie-kawiarni.

My oglądamy Baby są jakieś inne w reżyserii Marka Koterskiego. Lekko, bo i godzina późna jest.

baby sa jakies inneAkcja, a właściwie jej brak, nie zachwyca: wszystko rozgrywa się w trakcie jazdy autem. To film drogi jest, z Robertem Więckiewiczem w roli głównej. I choć lubię go bardzo, bo to utalentowana bestia, to zbyt wiele ról mu ostatnio powierzono. Nie zdjęcia, a dialogi są tu kluczowe i momentami zabawne, choć w miarę upływu czasu nużące. Nie to, że wytykają nam kobitom nieraz oczywistości i jak na tacy podają trafne obserwacje, ale dlatego, że momentami są przerysowane i mijają się z rzeczywistością. Ale o tym, że ty byś pospał, ona pogadała albo kocham, ale niekoniecznie wtedy, gdy pyta- podobało mi się. A poza tym to przekleństwo na przekleństwie jest i film z cyklu panowie dla panów, jak ktoś to ładnie określił.

W okolicach piątej rano otwierają bramki, zapowiadają pierwsze odprawy i lotnisko wraca do życia, a nam czas szybciej płynie. Planując takie przesiadki warto się zorientować czy lotnisko jest czynne całodobowo. W Genewie czy Katowicach- z pewnością was wyproszą.

Podobno Lizbona najcieplejsza stolicą Europy jest, więc ruszamy dalej.

Be First to Comment

  1. Julia Julia

    A gdzie zdjęcia?? liczyłam, że zobaczę zdjęcia babki w pidżamie w kawiarni:D:D:D poproszę więcej zdjęć!!! Czy ten film warto obejrzeć czy dac sobie spokój? Widziałam zwiastun i wydawał się zabawny. Osobiście uwielbiam film „Vinci” z Robertem Więckiewiczem. Klasyka!
    Wyjazd był spontaniczny?
    Wpis bardzo fajny 🙂

    • O ile sam wyjazd był powiedzmy planowany, o tyle bilety kupowałam na wariackich papierach, bo w trakcie pakowania walizki do Paryża. Później też zero czasu na to, żeby się zorientować bliżej co zobaczyć etc. ale w trakcie lotu jest go aż nadto. Zdjęcia będą, „robią się” 😉
      W filmie były momenty bardziej zabawne lub mniej. zobaczyć ZAWSZE warto, przynajmniej po to, żeby samemu się przekonać. I chociażby dla roli Więckiewicza, tym bardziej, że lubisz. Tak poza tym, to w moje życie nic nie wnosi i pewnie szybko go wyrzucę z pamięci. Jak obejrzysz, daj znać koniecznie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *