Skip to content

Old Tbilisi

DSC_6891aDSC_6915a

DSC_6971

DSC_6966DSC_6955aDSC_0356

DSC_0354DSC_0311DSC_0331

DSC_0326

DSC_0337

DSC_7086DSC_0387DSC_0359DSC_0361DSC_0348 DSC_0371 DSC_0344

Jak mówię Tbilisi to myślę drewniane balkony, pięknie odnowione w części pod wzgórzem Narikale albo okrutnie zrujnowane przy Asatiani. To coś nowego, czego w żadnym innym mieście jeszcze nie widziałam. Myślę o mieście, które zobaczyliśmy w ostatnich dniach naszego pobytu w Gruzji. Gwarne i ruchliwe, a nie wyludnione jak niedzielnego (wczesnego) poranka, kiedy w nim wylądowaliśmy. Tak je widzę i pamiętam jak na tych zdjęciach.

4 Comments

  1. Karolina Karolina

    niesamowite, aż chce się tam jechać to zobaczyć

    • scooltury scooltury

      do zrobienia 🙂

  2. Bartek Bartek

    Rzeczywiście na zdjęciach prawie nie ma ludzi, daje się zauważyć ich obecność przez suszące się ubrania 🙂
    Fajny klimat ażurowości, delikatności, przez to jeszcze bardziej odrealniony
    (Malta jest krajem balkonów, innych w charakterze, ale też są niesamowite)

    • scooltury scooltury

      O dziwo w tych uliczkach nie było ich zbyt wielu, nie wiem czy to ze względu na porę dnia, czy inne zajęcia. Ale nie ukrywam, że do fotografowania to nawet lepiej.
      O Malcie jeszcze w ten sposób nie słyszałam, może w takim razie uda mi się szybciej tam nogę postawić 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *