Skip to content

Tag: cminda sameba

Kilka ujęć z Kazbegi

Pojechaliśmy marszrutką z Tbilisi, gruzińską drogą wojenną. Nocleg u Mai, na wzgórzu, skąd na szlak już było bardzo blisko. Tego samego dnia po kilku ulewnych przestało w końcu padać. Pod wieczór mecz Polska- Szwajcaria w gruzińskim barze, przy jednym stole z Polakiem chcącym zdobyć Kazbek ze swoim synem, a za nami para starszych Szwajcarów spokojnie znosząca porażkę rodaków. Do piwa chinkali zamiast chipsów. Poranny spacer na wzgórze do kościoła Trójcy Świętej. Jeden rozbity namiot, poranek pewnie równie dla nich chłodny co dla…

read more Kilka ujęć z Kazbegi

4 Comments

Tbilisi

Stolica Gruzji na co dzień jest dość hałaśliwa. Na głównych alejach warkot samochodów nie pozwala na normalną rozmowę. W wąskich zaułkach zniecierpliwieni kierowcy co chwilę naciskają na klaksony, jakby miało im to pomóc wydostać się z korka. Do tego dochodzi wrzask handlarzy, kocia muzyka w wykonaniu ulicznych grajków i kłótnie wiecznie narzekających taksówkarzy (…) najgorsze są pierwsze dwa dni, później człowiek przywyka do tych dźwięków. (Klątwa gruzińskiego tortu, M. Jastrzębski) Pierwsze kroki w Tbilisi postawiliśmy wcześnie rano. Miasto dopiero zbierało się po…

read more Tbilisi

4 Comments