Skip to content

Tag: kato

Inaczej z Rojkiem

Pamiętam, że latem ’97 w Niechorzu grali długość dźwięku samotności, a my z Manią kolonistki spałyśmy na plaży. Po to, żeby parę lat później szaleć na ich koncertach i zbierać płyty. Jesienią minęłam go na koszutce w drodze na chorzowską, ranek słoneczny, on w okularach, wielki mały człowiek. Przemknął niepostrzeżenie, nie zdążyłam rzucić nawet miłego dnia. W wywiadzie wspomina o popularnej piekarni za rogiem mojego bloku, parku chorzowskim i kilku autentycznie bliskich miejscach. Człowiek niepokój. Mówi o wielkim pędzie i potrzebie myślenia zawsze…

read more Inaczej z Rojkiem

Leave a Comment

Na początku był negatyw

Bardzo prędko z grudnia do stycznia i hop w nowy rok. W takim lekkim rozleniwieniu i rozmemłaniu, z resztą świątecznego, a później noworocznego ciasta. Zdjęć na razie mi się odechciało. Wyżej to moje kato z jesieni i oprowadzenia Decem po mieście. Ale wpadła mi do ręki Osiecka ze swoim fotoalbumem („Na początku był negatyw”). Najpierw postraszyła, że im więcej zdjęć ludzie robią, tym mniej myślą o fotografii, a poźniej, że z tych samych zdjęć o których ludzie nie myślą – wychodzą…

read more Na początku był negatyw

Leave a Comment

KATO – Zielona Dolina

Nie kupiłam ostatnio żadnego biletu (dalszego), nie zaplanowałam żadnego wyjazdu (dalszego). Przyjmuję gości (z daleka) i opowiadam, że jeszcze pięć lat temu stary dworzec w kato stał, wyglądało i pachniało nieludzko, a to co wyżej na zdjęciach – to nawet nie istniało. Robi się przyjemnie i nawet nie chce się wyjeżdżać (chwilowo).

read more KATO – Zielona Dolina

Leave a Comment

Pobudka Koszutka

Umieszczam jeszcze trochę zdjęć z miejsc, w których kiedyś udało mi się być. Skrzętnie je przechowuję, segreguję i oglądam- to mi pozwala zachować równowagę. Obowiązki i zachciewajki na szali. Tymczasem bez mała od pół roku nie wyściubiam nosa z katowickiej koszutki. Oswoiłam te obskórne, szare kato na nowo i tutaj czuję się dobrze. Mam bochenka po drodze do pracy, wszystko pod nosem, nigdzie nie muszę docierać, biec, podążać i spieszyć się. Wspiera mnie w tym Murakami, którego sobie ostatnio upodobałam.…

read more Pobudka Koszutka

Leave a Comment