Skip to content

Tag: Lanzarote

Trekking: Mancha Blanca

Do parku Timanfaya samochodem można wjechać tylko do pewnego momentu. Następnie trzeba się przesiąść w autobus wycieczkowy, gdzie w trakcie godzinnej objazdówki wysłuchuje się przewodnikowych informacji okraszonych muzyką rodem z horroru, wywołującą raczej śmiech niż dreszczyk emocji. Same widoki są na tyle niecodzienne i dosyć przerażające, że nie trzeba dla nich specjalnej oprawy muzycznej. Wycieczka odbywana zza brudnych szyb nie pozwala jakoś szczególnie zwiedzić parku i czuje się spory niedosyt. Z kolei trekking w zorganizowanej grupie  z przewodnikiem trzeba odpowiednio wcześnie zaplanować. Za…

read more Trekking: Mancha Blanca

Leave a Comment

Wędrówka po Lanzarote: Camino de los Gracioseros i Volcan de la Corona

CAMINO DE LOS GRACIOSEROS Dla widoków na archipelag Chinijo warto zejść 600 m w dół do poziomu morza, a następnie wspiąć się tą samą trasą w górę, żeby dotrzeć na plażę del Risco i Salinas del Rio. Drogi na skróty nie ma. Zejście szlakiem w dół urwiska kiedyś było jedyną drogą, którą mieszkańcy dostawali się z La Graciosa w głąb Lanzarote. Poza widokami z krateru Mancha Blanca, to jest najpiękniejsze co na tej wyspie można zobaczyć. Trasa skutecznie zniechęca turystów albo…

read more Wędrówka po Lanzarote: Camino de los Gracioseros i Volcan de la Corona

Leave a Comment

Caleta Famara

O to miejsce warto zahaczyć w drodze na północ Lanzarote. Duża plaża Famara jest pięknie położona pomiędzy miasteczkiem Caleta Famara a imponującą skałą o tej samej nazwie. Miejsce raczej dla miłośników sportów wodnych niż plażowania, a to ze względu na silne prądy (widoczne nawet na zdjęciach). Samo miasteczko w styczniu opustoszałe. Spotykamy pojedynczych mieszkańców leniwie wyglądających ze swoich niziutkich balkonów i surferów ogarniających sprzęt.  Podobnie jak w Caleta Caballo, gdzie trudno było spotkać żywą duszę, zastanawiamy się, czy mijane białe domki są zamieszkane przez…

read more Caleta Famara

Leave a Comment

Lanzarote w styczniu

Tym razem nie o pogodę się martwiłam, ale że w głowie zaprzątniętej egzaminami, zmianą pracy i planem zapiętym na ostatni guzik nie wystarczy już miejsca na odpoczynek. Teraz snuję się już po wiosennych Katowicach (chwilowo audiobooki zamiast papieru) i uśmiecham się, bo mam wrażenie, że na wszystko czas się znajdzie i wcale nic się nie musi zawalić, chociaż pewności jeszcze nie mam (edit: już mam!). Spakowałam torbę po nowym roku, myśląc, że świętuje się po zwycięstwie, a nie rozleniwia tuż przed…

read more Lanzarote w styczniu

Leave a Comment